Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie,
żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył

Na zakurzonej i brudnej drodze, na oczach ciekawego i obojętnego tłumu upadł Pan Jezus. Nikt nie podszedł by mu pomóc, nikt nie podał Mu ręki. Tylko żołnierze Go z krzykiem szarpnęli i kazali iść dalej. A ja! Ile razy przechodzę obojętnie obok człowieka, który potrzebuje pomocy?
Ile razy udaje, że nie widzę. Nie widzę, że kolega w szkole potrzebuje pomocy w nauce, nie pomagam słabszemu koledze, gdy bije go mocniejszy. Nie pomagam koleżance w pracy, bo boje się by nie zajęła lepszego stanowiska ode mnie, nie pomagam babci, bo wolę się bawić, zapominam o schorowanych rodzicach, bo zarabiam na nowe meble.
Za to, że obojętnie mijamy ludzkie cierpienia - przepraszamy Cię Jezu!
Zbaw nas od głupoty, Panie!
Jesteśmy solą zwietrzałą i bezużyteczną.
Nie umiemy żyć,
Nie umiemy myśleć,
Nie umiemy patrzeć,
Nie umiemy słyszeć,
Nie umiemy niczego przewidzieć,
Nie umiemy z nieszczęść
Wyciągnąć zbawiennych nauk,
I tak wspinamy się
- Zgraja ludzi
Opętanych żądzą zdobywania –
Po stromej drabinie złudzeń,
A jej szczeble pękają i łamią się
Pod ciężarem naszych nierozważnych kroków.
Czyniąc wszystko na przekór zdrowemu rozsądkowi
I przyrodzonej skłonności do trwania,
Idziemy urojoną drogą
Do urojonego celu,
W klęskach naszych upatrujemy zwycięstwa,
W zwycięstwach nie widzimy zarodków klęski.
[Litania o zbawienie od głupoty]
Poezja opracowana na podstawie: „Pieśń o moim Chrystusie”, „Hymny Maryjne”, „Księga modlitw dawnych i nowych” Romana Brandstaettera.
Ilustracje Drogi Krzyżowej pochodzą z Kościoła Matki Bożej Ostrobramskiej w Krakowie.

