Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie,
żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył

Choć droga na Kalwarię była krótka, Pan Jezus był tak wyczerpany, że upadł kolejny raz! I znowu szarpnęli go żołnierze i szturchali i uderzali batem, krzyczeli by wstał i szedł dalej. A On już prawie nie miał sił. Szedł jednak, by Zbawienie mogło się dokonać. My też upadamy pod naszymi grzechami raz po razie. Ale na nas czeka z otwartymi ramionami sam Zbawiciel i chce nam pomóc. Jakże często jednak Mu nie ufamy i nie chcemy Jego pomocy. Jakże często wydaje się nam, że poradzimy sobie sami.
Za nasze grzechy i za brak zaufania - przepraszamy Cię, Jezu!
O, Panie, idący od Themanu,
Od gór Paran Sela!
Wszystko jest Twoją koniecznością,
Której nie chcę dociekać.
Koniecznością są aniołowie ciemności
I oczy złoczyńców,
I konie o kolorze ognia,
I ja,
Nędzny kamień,
Który pragnie być
Najniższym progiem
Tego psalmu.
[Psalm nadziei]
Poezja opracowana na podstawie: „Pieśń o moim Chrystusie”, „Hymny Maryjne”, „Księga modlitw dawnych i nowych” Romana Brandstaettera.
Ilustracje Drogi Krzyżowej pochodzą z Kościoła Matki Bożej Ostrobramskiej w Krakowie.

